Biznes

Czy istnieje DNA lidera lub sekret bycia przywódcą, za którym podążają inni?

Niektórzy z nas są stworzeni do bycia liderami zespołów, ludzie chętnie za nimi podążają i identyfikują się z ich wizją. Inni z kolei muszą w swoją pozycję zawodową menedżera włożyć dużo wysiłku, pracy nad sobą i pracy z ludźmi. Powstaje zatem pytanie, czy istnieje coś takiego jak DNA lidera? A może ci, którzy odnoszą sukcesy, np. Bill Gates, Barack Obama, Jurek Owsiak, Steve Jobs poznali jakiś „sekret” przywództwa – tajną wiedzę dostępną tylko dla wybranych?

Okazuje się, zgodnie z najnowszymi badaniami, że nie ma kogoś takiego, jak urodzony lider. Bardziej mowa o leadership, czyli przywództwie, jako o umiejętności, kompetencji, jaką w swoim „portfolio” powinien mieć dobry menadżer. Wyróżnić można natomiast pewne cechu przywódcy, które przewijają się wśród znanych nam liderów. Są to: otwartość na błędy i fakt, że są bardzo różni, są autentyczni w tym co robią – znają siebie, swoje mocne i słabe strony, mają świadomość swojej osobowości, temperamentu i siebie samego oraz pracują z ludźmi, to znaczy wiedzą, że nie działają jako satelity, ale otaczają się zespołem, z którym pracują. Przywódcy przejawiają następujące wspólne postawy:

– Bycie precyzyjnym i spójnym w wypowiedziach – zwracają uwagę na jasny przekaz, spójność w wypowiedzi, konsekwencję swoich słów.

– Nieudawanie, że słuchanie i zgadzanie się to to samo – lider, który nie słucha zniechęca, lider, który nie bierze odpowiedzialności – frustruje.

– Bycie odpowiedzialnym – każdy popełnia błędy, nawet lider, ale to, co go wyróżnia to umiejętność przyznania się do błędu i zrekompensowania go.

– Bycie pewnym siebie, ale nie aroganckim – a więc bycie otwartym na innych i świadomość, że wszyscy się wzajemnie od siebie uczymy.

– Monitorowanie korzyści i monitorowanie tego, czego się uczy jako lider – mierzenie postępów, weryfikowanie status quo i stałe ulepszanie siebie i wzrost.

Przede wszystkim jendak przywódcy potrafią się dostosować do sytuacji i potrzeb, z którymi się mierzą i świadomie zastosować różne zachowania. Często wyróżnia się style przywódcze, które za Robertem Tannenbaumem i Warrenem Schmidtem, można podzielić na cztery grupy, w zależności od proporcji autorytetu;

1. „Mówię” – autokratyczny, co niekoniecznie musi się to wiązać z byciem szorstkim. Działanie w środowisku, w którym ustalone są zasady a rolą lidera jest monitorowanie czy są one przestrzegane.

2. „Sprzedaję” – decyzje zostały już podjęte, rolą lidera jest zaprezentowanie ich zespołowi (czyli sprzedanie idei). Kluczowymi kompetencjami są tutaj bycie przekonywującym i wspierającym.

3. „Konsultuję” – lider wie, co chce osiągnąć, ale zespół ma wiele do powiedzenia w kwestii adekwatnych sposobów realizacji celu. Zadaniem lidera jest motywowanie i delegowanie, jak również kierowanie.

4. „Uczestniczę” – lider definiuje to, co jest potrzebne i jakie są parametry działań i polega na umiejętnościach i motywowaniu swojego zespołu, aby znaleźć optymalne rozwiązania i produktywne sposoby pracy. Zespół otrzymuje od lidera tyle odpowiedzialności, ile jest możliwe.

A Ty jaki styl przywództwa prezentujesz?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *